Smartfon nie musi być drogi. Huawei G8 to potwierdza.

Solidny smartfon w dobrej cenie to marzenie niejednego z nas. Marka Huawei od wielu lat tara się właśnie takie produkty proponować. Co najważniejsze, z dobrym skutkiem, bowiem jeden po drugim modele takie jak Huawei G8 zyskują wielkie uznanie w oczach naszych rodaków, a jak wiele firm się przekonało o ów uznanie nie jest tak łatwo i producent musi się dwoić troić, by jego smartfon w Polsce był dobrze wypromowany i sprzedany w dużej ilości. Czy odniesie on sukces w naszym kraju? Przekonamy się niebawem, bowiem premiera już za nami.

Huawei G8 to przede wszystkim wysokiej jakości parametry techniczne. To właśnie o takie kwestie Ew pierwszej kolejności dba ów firma. Model posiada 8 rdzeniowy procesor i aż 2 lub 3 GB pamięci operacyjnej w zależności od wybranej przez nas wersji. Będziemy również mogli samodzielnie zdecydować czy w modelu ma być 16 czy 32 GB pamięci dyskowej do użytku. Z pewnością im więcej wyborów tym lepiej dla nas. Dzięki temu bowiem samodzielnie zdecydujemy ostatecznie o cenie tego produktu. Będzie ona różna w zależności od tego jak wiele dodatków do niego wybierzemy. Huawei G8 posiada 5,5 calowy, delikatny ekran dotykowy, który również przykuje nasz uwagę z całą pewnością, ale i wymagać będzie specjalistycznej ochrony. Polecamy szkło na ekran. Bez niego odpowiednie ochronienie tak delikatnego modelu nie będzie zadaniem łatwym. Polecamy również prostsze rozwiązania, ale również niesamowicie skuteczne, jak chociażby etui, case lub kabura. Pokrowiec czy futerał również doskonale nadadzą się w przypadku tak jakościowych smartfonów, pod warunkiem jednak, że dodatki takie zostaną odpowiednio dobrane i dopasowane.

Huawei G8 trafił już do sprzedaży Polsce i jak widać po pierwszych tygodniach cieszy się sporym uznaniem. Zgodnie z oczekiwaniami nie wszyscy klienci są zachwyceni przede wszystkim ceną, ale jeżeli chodzi parametry to użytkownicy nie mają na co narzekać. To niezwykle wydajny i solidny model do użytku domowego, jak również komercyjnego. Polecamy przekonanie się na własne oczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *